Społeczeństwo to strasznie poroniony pomysł. I ci ludzie wszyscy. Poznają się, lubią, nie lubią, lajkują, nie lajkują, kłócą się, przychodzą, odchodzą, kolegują, podają rękę albo nie, kasują, wracają, kochają ale bez przesady i nie aż tak, albo co gorsza aż tak, sypiają ze sobą, nie oddzwaniają – jak zwierzęta. Można się pogubić kto z kim był, kto z kim spał, można się czymś zarazić. Pamiętajcie, tylko pięć i pół podań ręki do papieża. To szczególnie niezręczna sprawa odkąd papież nie żyje.
Na szczęście dzięki całkiem nowemu portalowi społecznościowemu zaprojektowanemu przez Adelkę Cośtamgówno wszystko zacznie się trzymać kupy. Na Karuzeli Znajomych będzie możliwość dodawania znajomych do listy znajomych (!), ale to jeszcze nie wszystko! Ten niezwykły portal będzie opierał się na genogramie. Uuuu…
Genogram to graficzny schemat przekazów transgeneracyjnych ilustrujący związki i relacje dzięki któremu można wskazać prawdopodobne przyczyny aktualnej sytuacji życiowej.
Ale ten portal to nie taki zwykły genogram dla frajerów, o nie nie nie nie nie nie. Karuzela Znajomych (w skrócie Karuzela) będzie interaktywna. Co to dla Ciebie oznacza, towarzyszu? ;-) Otóż to, że będzie można osobiście go zmieniać – dodawać opinie, odpowiadać na pytania ankiety, wkleić jakiegoś śmiesznego gifa, a także dodawać albumy ze zdjęciami, kartki z pamiętnika czyli wspominki na temat tego Twojego chujowego jak nieszczęście ex, a także tworzyć publiczną To Do List, którą Twoi znajomi pomogą Ci realizować. Twoje marzenia takie jak kąpiel w płatkach róż mogą okazać się także marzeniami Twojej przyszłej żony :-) Kto wie, może znajomy znajomego znajomego ma z Tobą super w zgodności marzeń, a Twój aktualny chłopak jedynie very low?
Ale po co to wszystko? To bardzo proste działanie, które prawdopodobnie pozwoli nam przyspieszyć ewolucję. Wyobraźmy sobie człowieka, mężczyznę, który przez całe życie wali jakieś słabe żarty, ale nikt nie chce mu tego powiedzieć, żeby nie zrobić mu przykrości. Koleś robi jakieś komiksy, umieszcza je na swoim blogu, potem pisze na ścianie wielkimi literami jakiś dowcip o słoniu, żona się uśmiecha, dzieci też, znajomi starają się za dużo nie odzywać, nie patrzeć, no co zrobić? I w końcu ten człowiek umiera i na jego pogrzebie ksiądz mówi: Ja pierdolę, Boże, a pamiętacie jak przyjebał tym dowcipem o piesku? A zebrani na to łapią się za głowę i: O fuck. Módlmy się. Chyba nie chcesz takiego pogrzebu? Ja też nie chcę pogrzebu. Dlatego chyba lepiej założyć sobie profil na całkiem nowym portalu społecznościowym Karuzela Znajomych i czytać co dzień opinie na swój temat – od matki, od ciotki, od byłej, od znajomego z podstawówki. Jeśli masz jakieś wątpliwości wystarczy założyć ankietę by je rozwiać. Dla przykładu Mateusz pyta: Drogie Panie!, wszystkie trzy, czy podobało Wam się jak liże Was po szyi? Czekam na szczere odpowiedzi :-) jako portal proponujemy nie podsuwać odpowiedzi, żeby potencjalny zainteresowany mógł rozwinąć skrzydła wyobraźni. I tak mamy, co ciekawe cztery odpowiedzi: 1. Myślałam że to mój chomik mnie liże!!1 2. Fajny chłopak jesteś. Ale nie. 3. Słyszałam o tym od dziewczyny KTÓRĄ OBIE DOBRZE ZNAMY, jesteś ŻAŁOSNY!!!! 4. No ,nie mas ztalentu, niestety koleżko. No i tak przykładowy Mateusz wie, żeby uciąć sobie język i żyć dalej nosząc na przykład wspaniały sweter na którego temat dostał wiele pozytywnych opinii.
A teraz jakiś obrazek. Żeby lepiej go zrozumieć proponuję zapoznać się z podstawowymi symbolami genogramu, które można znaleźć na przykład na Wikipedii.

—
Adelka Cośtamgówno – z wykształcenia socjolog, wymyśliła siedem portali społecznościowych, z których żaden w ostateczności nigdy nie powstał, bo, jak sama mówi, po co realizować swoje marzenia skoro można bardzo, bardzo dokładnie opisać je… leżąc w łóżku (śmiech). Ma głowę pełną pomysłów, człowiek, który zatrudniłby ją w reklamie wygrałby los na loterii. Jednak Adelka nie może z nikim współpracować, bo się ze wszystkich śmieje :( Chciałaby, żeby zamknęli ją w więzieniu, bo wtedy miałaby czas napisać książkę. Prywatnie lubi słuchać muzyki i spacerować po plaży (naprawdę), nie przepada za jazdą na rowerze, bo siodełko wbija jej się w dupę.
—














































