Pustynia Błędowska

wrzesień 2009

Co mi może zrobić pustynia dziesięć na cztery z większą ilością krzaków niz piachu? To był wyjazd demo do wersji demo pełnej wersji jakiegoś tam mojego odległego prawdziwego życia. Przez Sosnowiec Główny i Południowy (na peron wchodzi się tam przez dziurę w płocie), Olkusz i Chechło trafiłam do lasu. A gdy z niego wyszłam (okazało się, że z lasem jest jak z metrem – nigdy nie mogę wyjść w dobrym miejscu) trafiłam na Panią, która zaprosiła mnie na pokaz z obiadem (tu należy zaznaczyć, że byłam głodna). Za słuchanie przez dwie godziny o naczyniach, garnkach i lampce która może zdziałać cuda (tej samej ostatnio wspomnianej na Wykopie) dostałam dwa ziemianki gotowane na parze, nocleg nie-na-pustyni, a na drugi dzień towarzystwo przyszłego operatora wózków widłowych. Nie rozszarpały mnie więc dzikie zwierzęta, tylko ludzie.

To tyle na temat pustyni.

Kozia Przęłęcz - zejście na przełęcz z Zamarłej Turni i Kozich Czub (mnie to bawi)

Dopiero na wysokości 2137 m n.p.m. przypomniało mi się, że umiem tylko wchodzić. Że nie umiem schodzić. I że mam lęk wysokości i chcę jeszcze żyć. Wtedy niechcący kopnięty przeze mnie kamień spadł w przepaść. Zrozumiałam, że do końca tego filmu zostało co najmniej piętnaście minut, a ja jestem jedynym bohaterem więc nawet najgorszy scenarzysta nie pozwoliłby mi teraz umrzeć.

Lublin

lipiec 2009

kandydat do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016 \

A czy okna Twojego mieszkania są na pocztówkach?…

Kielce

czerwiec 2009

tu Kielce \

Wiosenne spotkanie z depresją.

Poznań

kwiecień 2009

środek Poznania

Z tak dokładnymi informacjami nie sposób zginąć.

Kraków

kwiecień 2008

pozdrowienia sku.. sku.. z kulturalnego Krakowa

Żarty sobie stroję.