
(kliknij na obrazek, żeby powiększyć)
W każdej nowej kopii tekstu My, dzieci sieci szukałam choćby drobnej wzmianki o mnie. Nie mogłam się odnaleźć nawet w tej wersji po hiszpańsku. Tak jakby Piotr Czerski w ogóle o mnie zapomniał. Wtem, po wpatrywaniu się kolejny raz w rzędy liter, dostrzegłam zaszyfrowaną wiadomość: Pozdrawiam Adelkę. Przyznam, że nie było łatwo, ę prawie nie do odszukania (dlatego, specjalnie dla Was, zaznaczyłam je wyraźnie), ale oczywiście bardzo się cieszę, dziękuję i również serdecznie pozdrawiam :-)
Pozdrawiam Adelkę








